piątek, 17 kwietnia 2015

166. Ostatnie uzależnienie - uzdrowione lane kluski.

Daktylowe lane kluski gryczane 
na mleku bananowym, 
podane z domową tahini, gruszką prażoną, 
orzechami ziemnymi i miodem gryczanym.

 Składniki:
1 szklanka i chlust mleka 
1/2 bardzo dojrzałego banana
1 jajko
2 łyżki syropu daktylowego*
2 łyżki mąki gryczanej
+miód gryczany, orzechy, tahini, gruszka prażona

*namoczone przez noc daktyle zmiksowane z wodą do płynnej konsystencji

Szklankę mleka blendujemy na gładko z połową banana, wstawiamy na ogień i podgrzewamy. W międzyczasie jajko rozbełtać z syropem daktylowym i wymieszać z mąką. Do gotującego się mleka nakładamy (po łyżeczce) masę. Mieszamy, dolewamy spory chlust mleka i gotujemy na małym ogniu przez parę minut, aż kluski będą ugotowane. Podajemy z ulubionymi dodatkami.


Banalnie proste i rewelacyjne w smaku. Tak dobre, że jadłam je parę dni z rzędu i nadal mam na nie ochotę. 

Wreszcie nastał weeknd bez obowiązków, zawodów, nauki. Tylko czas wolny i ja. Trzeba to wykorzystać w pełni.
Udanego weekendu! ;)

20 komentarzy:

  1. Udanego weekendu :D
    Zrobisz mi takie śniadanie? Proooszę :>

    OdpowiedzUsuń
  2. a syrop daktylowy to domowy czy kupny? :D bo jest przy nim gwiazdka, a objaśnienia nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domowy, domowy. Już uzupełniłam w poście ;)

      Usuń
  3. Kluseczki mogłabym jeść codziennie, moje największe comfort food!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak bardzo lubię kluski, a tak dawno nie jadłam:( Chcę spróbowac wersji daktylowych! :D Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. o jaa *.* świetne te kluseczki! :)
    udanego weekendu w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od kilku dni je robię i zrobić nie mogę... czas to zmienić w weekend!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie jadłam właśnie żadnych klusek i tak sobie właśnie myślę, że może sobie takie zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne te kluchy! takie śniadania uwielbiam, dodatki idealnie dobrane <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Kluchy, jak dobrze że mi o nich przypomnialas! Rozgrzewajace i pyszne <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny pomysł, jeszcze nie jadłam klusek w takim wydaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne te daktylowe kluski! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja takie kluski, tzn. no, podobne, robiłam tylko raz i jakoś niespecjalnie mi wyszły. Będę musiała zgapić przepis od Ciebie i spróbować ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od samego czytania opisu ślinka cieknie... ;> że też mi się nigdy nie chce takich klusek robić - czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. lata takich kluseczków nie robiłam,,,

    OdpowiedzUsuń
  15. aż nie chcę wyobrażać sobie smaku, bo się zasmucę,że nie mam stosownych dodatków do zrobienia takiej wspaniałości. ;)

    OdpowiedzUsuń

Follow my blog with Bloglovin