sobota, 24 października 2015

222. Azjatyckie klimaty: smażone tofu z makaronem ryżowym (vegan)

Smażone tofu marynowane

w curry, papryce słodkiej wędzonej, kuminie i sosie sojowym

z makaronem ryżowym w sosie z mleczka kokosowego z trawą cytrynową 

(vegan)

PRZEPIS AUTORSKI:
SKŁADNIKI:
1 opakowanie tofu naturalnego (180g)
sos sojowy
1 łyżeczka papryki słodkiej wędzonej (!!)
1 łyżeczka kuminu
1/2 łyżeczki curry
10 łyżek gęstego mleczka kokosowego
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka trawy cytrynowej
chilli
makaron ryżowy
olej kokosowym 'Bio Planete' (sklepdietetyczny.pl) - LINK

Tofu odsączamy z wody, kroimy w dużą kostkę, zalewamy 3 łyżkami sosu sojowego, obsypujemy przyprawami - kuminem, curry i papryką słodką wędzoną, mieszamy i odstawiamy na pół godziny do zamarynowania. W między czasie mleczko kokosowe wlewamy na patelnię, dodajemy trawę cytrynową i gotujemy na małym ogniu mieszając co jakiś czas przez ok. 20 minut, do sosu dodajemy 3 łyżki sosu sojowego, szczyptę chilli i sok z cytryny, mieszamy jeszcze przez chwilę i ściągamy z ognia. Tofu smażymy na oleju kokosowym z dwóch stron na złoty kolor. Makaron ryżowy gotujemy według instrukcji na opakowaniu, odsączamy i dodajemy na patelnię z sosem, mieszamy przez chwilę, aby cały był obtoczony w sosie. Podajemy ze smażonym tofu. Smacznego!

Widać, że przypodobałam sobie tofu, bo to już drugi post z rzędu z jego udziałem. Teraz, gdy Patrycja powiedziała mi, że mogę je znaleźć w Kauflandzie będzie częściej się tu pojawiać :)

To był zdecydowanie najlepszy lunchbox jaki do tej pory robiłam. Nie tylko smakował mojej mamie, ale też tacie, co jest wielkim osiągnięciem. W końcu jak na tatę przystało, mięso na obiad musi być, a jakieś zamienniki od razu są odrzucane. Nie tym razem ;)
Idealny dobór przypraw, bez soli, którą zastąpił z powodzeniem sos sojowy, a to wszystko z makaronem ryżowym w ulubionym mleczku kokosowym z cytrynową nutą, za sprawą trawy cytrynowej. Obiad idealny! 


Biorę owsiane ciastka i w drogę! Dzisiaj jadę do Warszawy oglądać czołówkę światową w tenisie stołowym na ITTF World Tour Polish Open, będzie się działo. Oni nie grają lak ludzie, bardziej jak roboty, z tym, że myślące roboty. Can't wait! 


A bonusowo krem z pieczonej papryki z ciecierzycą według Daniela, polecam bardzo, całej rodzinie smakował! :)

Zapraszam do sklepdietetyczny.pl

16 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na lunchbox :) Na pewno zrobię na tygodniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trawa cytrynowa - tak rzadko jej używam, a z tofu i makaronem ryżowym musi smakować obłędnie! Haha, ja też robiłam ten krem, piątka! Haha, to rzeczywiście musiał być idealny lunchbox, mój tata to nawet nie akceptuje krojonych pieczonych ziemniaków zamiast frytek :P Chociaż o dziwo ser z ziemniaka mu smakował :3 Miłej soboty :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysły jak zawsze fantastyczne, tylko odgapiać! :D
    Baw się dobrze! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. O, akurat moj lokalny supermarket zaczal sekcje z miedzynarodowym jedzeniem!
    A ja nie bardzo wiem, jak sie tofu poslugiwac!
    Pomysl bedzie w sam raz...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie dania. Aż ślinka cieknie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusi mnie zakup trawy cytrynowej od dawna, ciekawi mnie ta cytrynowa nuta uzyskana za jej sprawą :) W ogóle tofu w takim wydaniu musi być wspaniałe, czas się zaopatrzyć!
    Udanego dnia! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Poproszę taki lunchbox z dostawą do szkoły! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio też pokochałam tofu i gdyby nie jego cena to mogłabym go jeść nawet codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. na pierwsze danie po proszę krem, a następnie ten cudowny lunchbox zabiorę ze sobą <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze mam problem co by tu wymodzić z tofu więc chętnie bym wypróbowała Twojej wersji. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepysznie to wygląda !! Świetna kompozycja przypraw i to mleczko kokosowe - dokładnie takie smaki lubię ;) No i ten makaron...
    A krem z papryk muszę koniecznie zrobić i ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Smazone tofu <3
    Taki lunchbox z chęcią bym wzięła do szkoły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda apetycznie! :)

    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Follow my blog with Bloglovin