wtorek, 1 lipca 2014

93. Blueberry rolls, czyli drożdżowe ślimaki z miodową ricottą i jagodami.

Ślimaki drożdżowe na kefirze z miodem,
bezcukrowe*,
nadziane miodową ricottą i jagodami 


PRZEPIS AUTORSKI:
Składniki: (20 sztuk)
zaczyn:
20 g świeżych drożdży
1 łyżka cukru
2 łyżki mąki
1/5 szkl. ciepłego mleka
ciasto:
3 żółtka
1 jajko
3 łyżki miodu
2,5 szkl. mąki (i 2-3 łyżki)
1/2 szkl. kefiru
7 łyżek rozpuszczonej margaryny
miodowa ricotta:
1 opakowanie serka ricotta (250 g)
3 łyżki miodu
+
400 g jagód

*cukier dodany tylko do zaczynu

Rozkruszone drożdże zasypujemy cukrem, zalewamy to ciepłym mlekiem i dodajemy mąkę, całość mieszamy i odstawiamy przykryte ściereczką na 30 minut do wyrośnięcia.
Do dużej miski wbijamy jajko i żółtka, łączymy je z miodem za pomocą trzepaczki, wsypujemy 2,5 szklanki mąki, wlewamy kefir, dodajemy margarynę i mieszamy całość dokładnie. Gdy wszystkie składniki się połączą, zaczynamy wyrabiać ciasto ok.20 minut (im dłużej wyrabiamy, tym ciasto będzie lepsze), gdy ciasto będzie się za bardzo lepić, dodajemy resztę mąki. Kończymy zagniatanie, gdy ciasto będzie odchodzić od dłoni. Obsypujemy lekko mąką, przykrywamy ścierką i odstawiamy na 1,5 godziny do podwojenie swojej objętości. 
W tym czasie ricottę łączymy z miodem i odstawiamy do lodówki.
Blat oprószamy mąką. Ciasto wałkujemy tak, aby powstał prostokąt, na grubość 0,5 cm. Ricottę rozsmarowujemy na całej powierzchni ciasta, obsypujemy równomiernie jagodami i zwijamy wzdłuż krótszego boku. Gotowy rulon dzielimy na 2-3 cm kawałki ostrym nożem, Wykładamy je na blachę przykrytą papierem do pieczenia formując lekko 'kołowy kształt' tak, aby 10 bułek zmieściło się na jednej blaszce. Zostawiamy do napuszenia na 20 minut i wkładamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika i pieczemy 23 minuty. Po wystygnięciu polewamy lukrem (cukier puder+gorąca woda). Smacznego!






Bułki praktycznie bez cukru, czyli zdrowsze i na kefirze, czyli inne, uważam, że bardzo dobre. Są trochę mało słodkie, więc lukier jest wskazany. Miodową ricottą można się zajadać łyżeczkami, z tym, że później trochę mnie zostaje do bułek... Wszystkim częstowanym smakowały, więc przepis polecam. ;)
Wczoraj po zakończeniu pewnej sprawy, poszliśmy rodzinnie do restauracji na obiad. Fajnie tak spędzić czas z rodziną, inaczej. 
Dzisiaj jadę z przyjaciółką na zakupy. Już doczekać się nie mogę!
Operację: 'Namów rodziców na Bułgarię' uważam za rozpoczętą.
Miłego dnia!

20 komentarzy:

  1. Powodzenia :) jesteś moim drożdżowym geniuszem :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ricottę i jagody uwielbiam, więc te bułeczki zniknęły by u mnie w domu w mgnienia oku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku, wyglądają wspaniale! mogę się do Ciebie wprosić? :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Te bułeczki zdecydowanie do mnie przemawiają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy wpis.

    Pozdrawiam :)

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czemu znowu kusisz genialnie wyglądającymi wypiekami?! ;p Zostało jeszcze? Bo jeśli tak, to ja się wpraszam! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachwyciłaś mnie. Na pewno są lepsze niż z cukierni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie z jagodami!

    OdpowiedzUsuń
  9. przegięłaś :D chcę tych drożdżówek! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. aż ślinka mi cieknie! :D
    fenomenalne są!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cos geialnego mogę jedna <3 ! ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniale wyglądają. Coś przepięknego :) Jak tylko jagody jeszcze trochę stanieją to koniecznie zrobię. Choć może jednak zwykłe jagodzianki? A co ta. Jedne i drugie :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jakoś nie mam szczęścia do domowych wypieków.
    Ale twoje drożdżóweczki są śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnie drożdżówki mi nie nie wyszły, ale to nie powód żeby się łamać. Spróbuję z twojego przepisu, bo strasznie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wielkie szczęście mieć dzieci... w tym ASIĘ, a Asię kucharzącą to już mega sprawa...Smakowitości rozpuszczają nasze podniebienia, a przy okazji też znajomych. Poprzeczka coraz wyżej - już nawet nie będę próbować rywalizować:) Dzięki Córcia:) Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń

Follow my blog with Bloglovin