środa, 27 sierpnia 2014

108. Dyniowo-kokosowy omlet biszkoptowy - najlepszy.

Dyniowy omlet biszkoptowy
podany ze słodkim sosem jogurtowo-dyniowym
wiórkami kokosowymi i mieszanką prażonych 
ziaren 'Cynamonowy Raj' z ZIARENKOWA.

PRZEPIS AUTORSKI:
Składniki:
1,5 łyżki mąki pełnoziarnistej
2 jajka
3 łyżki puree z dyni Hokkaido (z tego przepisu)
5 łyżek mleka
1 łyżeczka ksylitolu (lub innego słodzidła)
szczypta sody
olej kokosowy
+ziarenka Cynamonowy Raj, wiórki kokosowe, miód
SOS:
2 łyżki puree z dyni Hokkaido
3 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżeczka miodu

Sos jogurtowo-dyniowy: Wszystkie składniki mieszamy dokładnie tak, aby powstał jasno pomarańczowy kolor. Wkładamy do lodówki na czas przygotowania omleta. (Zimny lepiej smakuje)
Omlet: Białka oddzielamy od żółtek. Do żółtek dodajemy mleko i puree z dyni, mieszamy, aż do powstania gładkiej masy, dodajemy obie mąki, sodę i mieszamy dokładnie. Do białek dodajemy ksylitol i ubijamy za pomocą miksera na sztywno. Dodajemy białka partiami do ciasta, mieszając delikatnie po każdym dodaniu. Patelnie natłuszczamy i rozgrzewamy, ciasto wylewamy na środek i smażymy na średnim ogniu przez ok. 3 minuty pod przykryciem (na wierzchu pojawią się pęcherzyki powietrza). Za pomocą 'łopatki' przekładamy delikatnie na druga stronę i smażymy następne 3 minuty. Podałam z sosem dyniowo-jogurtowym, miodem, prażonymi ziarenkami i wiórkami kokosowymi. 





Jeżeli nigdy nie próbowaliście połączenia dyni i kokosu, to wiedzcie, że wiele straciliście. Cynamon z ziarenek 'Cynamonowy Raj' też idealnie tu się wpasował. Ostatnio dynię dodaję do wszystkiego, takie zdrowe uzależnienie. Sos też wyszedł mi bardzo pyszny, zupełnie przypadkowo. Nic wyszukanego, ale jednak chce się więcej i więcej.



Gorąco zachęcam do zakupów w internetowych sklepach: http://www.ziarenkowo.com/ i http://biosklep.com.pl/!!!


Wtorek: Najlepszy koncert w życiu.
Środa: Morze z rodziną.
Czwartek: Obiad na działce z rodzicami, rodzeństwem, dziadkami i kuzynką z narzeczonym, których nie widziałam ponad rok.
Piątek: Paznokcie u kosmetyczki, wizyta z mamą u cioci.
Sobota: Zakupy z bratem.
Niedziela: Wspaniałe poprawiny ślubu niesłyszącej kuzynki.
Poniedziałek: Spotkanie z nową klasą i dobra zabawa, fajna rozmowa z bratem.
Wtorek: Odwiedzenie znajomych z rodzicami.
Środa: Trening.
I w każdy z tych dni wplecione przezywanie koncertu, oglądanie filmików z tego dnia, pisanie z funclubem JT, oglądanie Gry o Tron, jedzenie pysznych śniadań, opiekowanie się siostrą, robienie obiadów. 
Tak spędzam ostatnie dni wakacji - aktywnie i przyjemnie. <3

25 komentarzy:

  1. ROBIĘ, ROBIĘ, ROBIĘ! Ten grubasek wygląda obłędnie! Jak cudny deser *.*
    W dodatku na miniaturce przypomina Yin i yang :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Yin i yang, genialnie :D a dynia na mnie czeka w piwnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ta maka jest najlepsza! :) świetny omlet, ale dziś mą uwagę zdecydowanie najbardziej przyciąga dynia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, musiał być przepyszny bo niesamowicie smacznie wygląda.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale to wygląda, po prostu się zapatrzyłam, zaśliniłam klawiaturę!
    Robię koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. o mamo, masz się czym chwalić, bo żyjesz gonie, trzeba przyznać
    a dynię właśnie piekę- przypadek? nie sądzę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny ten omlet! A podany fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam gapić się na Twoje dania - zawsze są mega apetyczne i kolorowe :)
    O, ja też w tym roku idę do nowej szkoły. Super, że trafiła Ci się zgrana klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A żeś go ładnie udekorowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będzie co wspominać! Cudowny czas :)
    Co do śniadania. Brak mi słów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki pulchny! Wspaniały, cudowny, najlepszy! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. A miałam dzisiaj taki plan, by zrobić sobie dyniowego omleta :) Kolorek zabójczy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dyniowe szaleństwo! :D
    Ładny grubasek Ci wyszedł :3 I do tego świetnie udekorowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znów idealnie podany! :)
    Zachwycasz!

    OdpowiedzUsuń
  15. Szalone masz wakacje i tyle ! :D
    A omlet cóż tak mogę tylko napisać - dyniowo kokosowelove <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantasztycznie ze tyle się dzieje u Ciebie < 3!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki wyrośnięty i słoneczny :D Strasznie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda obłędnie :) Chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Omlet jak omlet, ale podanie go wprost genialne! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. podałaś go tak przepięknie, że na prawdę nie wiem co powiedzieć :D wszystko tak idealnie ze sobą współgra :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno nie widziałam tak zachecajacego omletu, idealnie przypieczony! I na dynie czekam.

    OdpowiedzUsuń

Follow my blog with Bloglovin