piątek, 22 sierpnia 2014

106. Gruszkowy kuskus razowy - na podium.

Gruszkowy kuskus razowy 
z mlekiem kokosowym,
podany z pistacjami, gruszką i miechunką.

PRZEPIS AUTORSKI:
Składniki:
1/2 szkl./100 ml wody
2 średnie gruszki
5 łyżek mleka kokosowego
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki cukru
odrobina soli
+miechunka, pistacje, gruszka, miód

Gruszkę kroimy w kostkę, wrzucamy do miski i blendujemy na gładką masę. W garnuszku zagotowujemy lekko osoloną wodę, dodajemy kuskus, zmiksowane gruszki i cukier, mieszamy całość i gotujemy 6 minut mieszając co jakiś czas. Po tym czasie dodajemy mleko kokosowe i cynamon, łączymy wszystko i gotujemy jeszcze przez 1 minutę. Przekładamy do miski, dociskamy, wygładzamy i przekładamy na talerz odwracając do góry nogami. Podajemy z dodatkami.







Gdzie nienawidzę zwykłego kuskusu na wytrawnie, to ten RAZOWY, otrzymany w ramach współpracy z BIOSKLEPEM bardzo przypadł mi do gustu, delikatnie orzechowy, świetnie ugotowany (półsypko), owocowy, delikatny za sprawą mleka kokosowego i ma się ochotę na WIĘCEJ. Zdecydowanie ląduje na podium moich wszystkich śniadań, jak nie na pierwszym miejscu. 
Gorąco zachęcam do zakupów w internetowym sklepie BIO - http://biosklep.com.pl/!!!

To co się działo na koncercie jest nie do opisania. Justin dał z siebie wszystko, śpiewał, tańczył, rozmawiał z nami, żartował, podziękował po polsku (DZIĘKUJI) , parę razy się wzruszył, mówił, że jesteśmy absolutnie zajebiści. To było spełnienie moich marzeń, od tamtej pory nie mogę wrócić do rzeczywistości, cały czas żyję koncertem i tym co się tam działo. Długo się nie wybudzę. 
Oby przyjechał jeszcze do nas. A jak nie, to ja polecę do Niego.
Najlepszy wieczór w moim życiu, dziękuję!

17 komentarzy:

  1. Jak pięknie podany *.*
    Super, że się świetnie bawiłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powoli stajesz sie moją największą kulinarną inspiracją. Twoje przepisy i pomysły są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Razowy kuskus? W takim wydaniu jak Twoje wygląda mega apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeeezu jak ja ci zazdroszczę tego koncertu!
    Ach co bym dała, żeby tam być :P

    A ten kuskus wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! ja też Ci zazdroszczę jak nie wiem! kurczę, nie mogłaś mnie chociaż do kieszeni wziąć? :P
      a ten kuskus na prawdę zaskakujący! (:

      Usuń
  5. Kreatywny sposób na podanie!
    Widać, że jesteś jego dużą fanką i... nie dziwię Ci się :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda jak deser z restauracji! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słoneczny pudding w słoneczny dzień ? i czego chcieć więcej ? ;D
    A koncertu bardzo a to bardzo ci zazdroszczę, ale cieszę się że wspaniale się na nim bawiłaś i wspomnienia z pewnością na długo pozostaną w twojej pamięci i sercu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wygląda! Kuskus razowy jadłam i mi też zasmakował, za to miechunki nigdy nie próbowałam ;)
    Fajnie, że udało Ci się pojechać na ten koncert!

    OdpowiedzUsuń
  9. kuskus razowy - do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale świetnie Tobie to wyszło! :) Widziałam ostatnio miechunkę w almie, ale jakoś.. nie wiem, kiedyś trzeba spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jacię kręcę jakie perwersje tutaj wyczyniasz na talerzu
    Ślicznie podane

    OdpowiedzUsuń

Follow my blog with Bloglovin