niedziela, 30 marca 2014

8. Szpinak podbija serca/domowa granola ♡

Dzisiaj na śniadanie robiłam naleśniki ze szpinakiem, te co wczoraj, z tym ze 4 razy więcej. Tak wszystkim smakowały, że całe przedpołudnie spędziłam na rozwożeniu ich (na rolkach) rodzinie, po mieście. :D Więc dzisiaj dodam przepis na granolę, którą robiłam wczoraj wieczorem ;)

Granola czekoladowo-bananowa z bakaliami 





Składniki:
1 dojrzały banan
3 kostki gorzkiej czekolady (75 %)
1 kopiasta łyżka kakao
1 łyżeczka syropu orzechowego
1 łyżka miodu lipowego
3/4 szklanki płatków owsianych górskich
3 łyżki crunchy naturalnych 'Sante'
2 łyżki otrębów pszennych prażonych
4 łyżki drobno pokrojonych orzechów (włoskie i laskowe)
4 suszone morele
mała garść suszonej żurawiny

Rozgniecionego banana mieszamy dokładnie (żeby nie było grudek) z miodem, syropem i roztopioną, ostudzoną czekoladą. W drugiej misce mieszamy płatki, otręby, crunchy z kakao i orzechami. Łączymy obie masy, tak żeby płatki pozlepiały się w ulubionej wielkości kawałki. Przekładamy do kamionki (jak ktoś nie ma, to po prostu wysypań na blachę wyłożoną papierem do pieczenia) i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Pieczemy ok. 30 minut mieszając co jakiś czas (ok.3 razy). Zostawiamy w piekarniku, z uchylonymi drzwiczkami, do ostudzenia (ok. 30 minut). Dodajemy morele i żurawinę, mieszamy i przekładamy do zamykanego pojemnika. :)


Wyszła pyszna i już prawie nie ma ;c

Jest już tak ciepło, nastał sezon na rolki. W końcu! <3  Rano zwątpiłam, patrząc na godzine w telefonie i w piekarniku. Dopiero po dłuższej rozkminie przypomniało mi się, że zmieniamy czas na letni! :D Pojechałam znowu na działkę, na kawę. Jest tak pięknie, że trzeba korzystać! Humor psuje mi tylko perspektywa dwóch, jutrzejszych sprawdzianów. I znowu zaczyna się okres, w którym myślą przewodnią będzie: "byle do piątku". Ostatnio szybko ten czas leci, z jednej strony dobrze, bo bliżej wakacji, a z drugiej, życie 'przelatuje między palcami'. 



17 komentarzy:

  1. za domową granolę zabieram się już hoho!
    Twoja wersja bardzo mi się podoba, bo czekoladę uwielbiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się długo zbierałam, to moja pierwsza ;)
      Dziękuję ; ))

      Usuń
  2. Domowa granola jest najlepsza! <3
    Następnym razem możesz do mnie takie naleśniczki przywieźć, nie obrażę się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie lepsza od kupnych.
      Nie ma sprawy, spodobała mi się robota w cateringu, gdzie mieszkasz ? :D

      Usuń
    2. W Legionowie, pod Warszawą. To ja poproszę na jutro takie hihi ^^

      Usuń
  3. Koooocchhhham domową granolę <3
    Może pokusisz się o przywiezienie naleśniczków na Śląsk ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, Śląsk. W sumie z łódzkiego nie tak daleko. Spodziewaj się mnie w najbliższym czasie XD

      Usuń
  4. Zdecydowanie mając wybór: granola a naleśniczki ze szpinakiem-bezkonkurencyjnie wybrałabym naleśniki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie ma tu porównania. ;)

      Usuń
  5. Granola <3 Domowa najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie wygląda ta granola :) Pewnie musiała pachnieć nieziemsko podczas pieczenia! A naleśnika możesz podrzucić- nie zmarnuje się u mnie :)
    Powodzenia na sprawdzianach! Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, pachniało w całym domu ;> Chętnie wpadnę się podzielić : D
      Dziękuję Ci bardzo i również trzymam kciuki za historię ;)

      Usuń
  7. Granicą genialna ♥ a naleśniki zrobiły furorę ;) !

    OdpowiedzUsuń
  8. Domowa granola najlepsza! Zrobiłam ostatnio podobną do Twojej, ale już ją zjadłam ;p Ej, ja też chciałabym takie naleśniczki :D
    Nominowałam Cię do LBA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schodzi o wiele szybciej niż te ze sklepu. Nie ma sprawy, podrzucę! :D
      Dziękuję za nominację, to bardzo miłe,odpowiem jutro ;)

      Usuń

Follow my blog with Bloglovin