piątek, 16 stycznia 2015

139. 'Moje wypieki i desery na każdą okazję' - Orkiszowa tarta z brzoskwiniami i cynamonem.

Orkiszowa tarta z jabłkami* i cynamonem.


*zamiast brzoskwiń użyłam jabłek, a zamiast dżemu brzoskwiniowego - mus z jabłek (dlatego nie wyszło takie piękne dzieło, jak u autorki przepisu :P)



Chyba każda osoba w Polsce interesująca się gotowaniem wie kim jest Dorota Świątkowska, autorka bloga 'Moje Wypieki'. Od niedawna jestem posiadaczką książki jej autorstwa pt.: 'Moje wypieki i desery na każdą okazję', z której jestem zachwycona (najlepszy prezent na Święta - dziękuję rodzice!). Przepisy podzielone są na różne okazje np. urodziny; na piknik; dla dzieci; drugie śniadanie; na majówkę; walentynki, co bardzo ułatwia poszukiwanie odpowiednich przepisów, które są (jak dobrze wiemy) niezawodne. Wszystko napisane jest bardzo czytelnie, prosto. Zdjęcia wypieków zapierają dech w piersiach. Dużym plusem są przepisy podstawowe i przeliczniki kuchenne zawarte na tyle książki. Przykładowe podstawowe przepisy: kąpiel wodną, lemon curd, sos czekoladowy (Ganache), a nawet jak piecze się sernik w kąpieli wodnej!
Szczerze polecam zainwestowanie w tą książkę, jest to tzw. 'MUST HAVE' z książek kulinarnych.






A wracając do ciasta - była to najlepsza tarta, jaką jadłam w życiu. Nie smakowała oczywiście tylko mi, cała rodzina się nią zajadała, a częstowałam wiele osób. Nawet nikomu nie przeszkadzał fakt, że nie była robiona z pszennej mąki. 

środa, 14 stycznia 2015

138. Kokosowy omlet biszkoptowy.

Kokosowy omlet biszkoptowy
podany z mandarynką, suszonym bananem, 
serkiem wiejski, masą makową i tahini.


Składniki:
1 jajko
2 łyżki mąki kokosowej
2 łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
1/3 dojrzałego banana
1/4 szkl. kokosowego mullermilch'a lub mleka
1/3 łyżeczki cynamonu
szczypta sody
szczypta soli
ew. słodzidło

Mąki mieszamy z sodą i cynamonem. Rozdzielamy jajko, do żółtka dodajemy mleko\mullermilch'a i rozgniecionego widelcem banana, mieszamy dokładnie i dodajemy do suchych produktów, wszystko dokładnie mieszamy. Białko jajka ze szczyptą soli ubijamy na sztywno i partiami dodajemy do ciasta, delikatnie mieszając. Wylewamy na rozgrzaną, natłuszczoną patelnię, przykrywamy pokrywką i smażymy na małym ogniu do zarumienienia (ok.3 minuty), przewracamy na drugą stronę i smażymy, już krócej, do zarumienienia. Podajemy z ulubionymi dodatkami.





Ze wszystkich mąk poznanych dzięki 'bloggosferze' to właśnie kokosowa najbardziej mi zasmakowała. Placki, omlety, naleśniki - wszystko z jej dodatkiem wychodzi bardzo smacznie i... kokosowo! A kto nie lubi kokosu? :)

Dzisiaj przychodzę do Was ze śniadaniem, jak za 'dawnych' czasów. Cieszę się, że dzięki mojej historii z blogowaniem nie jadam już nudnych śniadań. I nie tylko to zawdzięczam temu miejscu.
Czyż to nie piękne? KLIK

niedziela, 11 stycznia 2015

137. Szybki i prosty obiad z kaszy jaglanej.

Kasza jaglana smażona w jajku
z duszonym szpinakiem, kukurydzą i fasolką szparagową.

PRZEPIS AUTORSKI:
Składniki: (2 porcje)
100 g kaszy jaglanej (ponad pół szkl.)
1 średnia cebula (50 g)
30 g świeżego szpinaku 
1 jajko
3 łyżki fasolki szparagowej
4 łyżki kukurydzy z puszki
1 płaska łyżeczka soli
1/3 łyżeczka chilli
2 łyżki oliwy z oliwek
1,5 szkl. wrzątku

Kaszę przesypać do sitka i przelać gorącą wodą, aby pozbyć się goryczki. Cebulę obrać, posiekać drobno i smażyć do zeszklenia na małym ogniu z dodatkiem 2 łyżek oliwy z oliwek. 1,5 szklanki wrzątku osolić (1 płaska łyżeczka) i dobrze wymieszać. Do cebuli wrzucić kaszę i wlać 3/4 szkl. osolonego wrzątku, gotować mieszając co jakiś czas i gdy kasza wchłonie cały płyn wlać pół szkl. osolonego wrzątku, zostawić na małym ogniu. W tym czasie umyty szpinak zwinąć w kulę, aby ułatwić siekanie i pokroić na średnie wstążki, dodać do kaszy wraz z resztą wody, doprawić chilli, wymieszać i przykryć pokrywką. Dusić aż do momentu wchłonięcia przez kaszę całej wody (ok. 5 minut). Po tym czasie do potrawy wbić jajko (lub 2, lub wcale), dodać kukurydzę i fasolkę i wymieszać. Smażyć ok. 1 minuty, aż białko się zetnie. Ważne jest aby nie przesmażyć, bo wyjdzie za suche!





Pomysł na obiad zrodził się w mojej głowie, gdy biegłam na bieżni, spisałam cały przepis, który nagle pojawił się w mojej głowie i po powrocie do domu uczyniłam powyższy obiad. Zasmakowało mi tak, że nie obyło się bez dokładki. Na pewno powtórzę to danie w przyszłości, bo warto. ;)

Powrót do szkoły nie był taki straszny, jak się spodziewałam. Okazało się, że brakowało mi klasy i tej całej, szkolnej atmosfery. Co nie zmienia faktu, że ferii wyczekuję jak mało kto!
W piątek po szkole byłam z koleżankami we włoskiej restauracji. Uwielbiam to jedzenie. I pomyśleć, że MOŻE będę miała szansę spróbować tej kuchni w oryginale. Obym niczego nie zawaliła. Do października jeszcze dużo czasu!

środa, 7 stycznia 2015

136. Pełnowymiarowy waniliowy 'sernik gotowany'!

Waniliowy sernik gotowany
z jabłkową nutą,
na spodzie z ciastek owsianych


PRZEPIS AUTORSKI:
Składniki: (tortownica o śr. 21cm)
300g sera twarogowego pełnotłustego 
3 spore łychy miodu
8 łyżek musu jabłkowego z dodatkiem cukru
1 szkl. mleka
1 laska wanilii
chlust mleka + 3 łyżki budyniu śmietankowego/waniliowego
spód:
140g ciasteczek owsianych naturalnych firmy SANTE
80g zimnego masła

Twaróg w kawałkach wrzucić do garnka, zalać mlekiem, dodać mus z jabłek i miód, wanilię przekroić wzdłuż, za pomocy łyżeczki dokładnie wybrać wszystkie ziarenka i dodać do reszty składników, doprowadzić do zagotowania. Gotować na średnim ogniu. Mieszać chwilę, aby masa była gładka (bez grudek) i wlać proszek budyniowy rozdrobniony w małej ilości mleka. Od razu zacząć energicznie mieszać, żeby z budyniu nie zrobiły się grudki. Gotować jeszcze przez 5/7 minut na małym ogniu mieszając co jakiś czas. Odstawić na 20 minut do wystygnięcia w zimnym miejscu, mieszając co parę minut. Ciasteczka z posiekanym masłem z lodówki miksujemy w pojemniku blendera z ostrzem 'S', tak aby masa przypominała w konsystencji mokry piasek. Ciastka z masłem wykładamy na spód formy, dociskamy łyżką i wyrównujemy. Wystudzoną masę serową wyłożyć na spód, wyrównać, posypać np. wiórkami kokosowymi i płatkami migdałowymi i zostawić do całkowitego wystygnięcia. Przykryć folią spożywczą i włożyć do lodówki na noc (ew. 8h). Następnego dnia można kroić i rozkoszować się delikatnym sernikiem, do którego nie musieliśmy włączać piekarnika.







Żałuję, że zwlekałam ze zrobieniem tego sernika na dużą blachę, bo zasmakował on nie tylko mnie i już myślę nad nowym smakiem. Wyszedł bardzo delikatny, nie był zbity i bardzo waniliowy (świeża wanilia robi swoje). Taki spód jest bardzo szybką i smaczną alternatywą do tego pieczonego. Całość dobrze się skomponowała i wyszło bardzo smaczne ciasto. 

...
Gdzieś pomiędzy gotowaniem, pieczeniem, nauką, treningami, spotkaniami jestem ja, szczęśliwa ja. Nie wiedzieć czemu. Przyczyna jest nie ważna. Ważne jest to, że jest jak jest. Otwierają się nowe możliwości, możliwości spełniania marzeń. Korzystam, jeśli mogę!
I słucham TEGO, na okrągło.

niedziela, 4 stycznia 2015

135. Bananowy deser z serka wiejskiego.

Pudding bananowy z serka wiejskiego
(gotowany sernik)
nadziany kutią,
podany z suszonymi kawałkami banana, 
jogurtem naturalnym, tahini i orzechami włoskimi


PRZEPIS AUTORSKI:
Składniki:
100 g serka wiejskiego
3/4 banana (70 g)
4 suszone daktyle
3 łyżki jogurtu naturalnego 2%
1 łyżka proszku budyniowego waniliowego/śmietankowego
chlust mleka
+1 spora łyżka kutii*

*można nadziać ricottą, masłem orzechowym, czekoladą, bananem (czego dusza zapragnie)

Wieczorem serek wiejski przekładamy do garnka, dodajemy pokrojonego w plasterki banana, posiekane daktyle i jogurt naturalny, mieszamy i zagotowujemy. Od momentu zagotowania gotujemy na średnim ogniu przez 7 minut, tak aby banan i daktyle się rozgotowały co jakiś czas mieszając. Budyń wymieszać z odrobiną mleka i wlać do gotującego się sernika. Mieszać energicznie przez ok. 3 minuty, do zgęstnienia. Do przepłukanej miseczki z zaokrąglonym dnem przekładamy połowę masy, na środek kładziemy nadzienie (w moim przypadku kutię) i przykrywamy pozostałą częścią masy serowej, wygładzamy i zostawiamy do wystygnięcia. Po tym czasie wkładamy do lodówki na całą noc.
Następnego dnia wyciągamy gotowy pudding, przewracamy miseczkę na talerz do góry dnem i wyciągamy, podajemy z ulubionymi dodatkami.







Najlepszy gotowany sernik w mojej karierze. Pobił na głowę nawet kokosowego! Daktyle w połączeniu z bananem stworzyły nowy smak, podobny do karmelowego. Każdemu polecam spróbowanie, gwarantuję uśmiech na twarzy! ;)

...

Wczorajszy dzień zaliczam do bardzo udanych. Zrobiłam porządek w szufladzie ze zdrową żywnością, napisałam wypracowanie na polski, zrobiłam pełnowymiarowy waniliowy, gotowany sernik, byłam na siłowni z... mamą, dostałam zaproszenie na 18 przyjaciółki, a w nocy oglądałałam programy o układzie słonecznym z bratem.
A co jakbym zrobiła sobie wagary do ferii? Sounds great! :D

piątek, 2 stycznia 2015

134. Lekka sałatka na Sylwestra (produkty KLIMEKO).

Sałatka 'wrzuć-do-miski-co-masz-pod-ręką'
i lekki sos ziołowo-czosnkowy


Składniki:
7 łyżek odsączonej z zalewy fasolki szparagowej
100 g odsączonej z zalewy kukurydzy
100 g czerwonej papryki
sól, pieprz
sos:
1 łyżka oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego 
garść świeżej bazylii

*w wersji dla waganów: jogurt naturalny możemy zastąpić sojowym, a tworóg wędzonym tofu

Fasolkę i kukurydzę wrzucić do miski, tworóg i paprykę pokroić w kostkę, dodać do reszty, posolić i popieprzyć do smaku.
Ząbek czosnku przecisnąć przez praskę, bazylię ciasno zwinąć i drobno posiekać, dodać oliwę, jogurt i czosnek niedźwiedzi, posolić trochę, wymieszać, odstawić na 20 minut, aby się przegryzło. Sos wmieszać w warzywa i ser, posypać ziarnami i sałatka gotowa ;)





Sałatka lekka, szybka w przygotowaniu, idealna na niespodziewaną wizytę znajomych i na długą posiadówkę w oczekiwaniu na Nowy Rok! 

Jeśli chodzi o produkty nabiałowe to od dłuższego czasu używam tylko tych, z firmy 'KLIMEKO' (oprócz mleka). Jest to firma produkująca maślankę, kefir, sery, śmietany, serwatki, jogurty i masło. Jest wyjątkowa dzięki tradycyjnym recepturom i naturalnym metodom wytwarzania. Gdy raz spróbujesz, nie wrócisz do innych produktów. Nie znajdziesz w nich żadnch stabilizatorów, konserwantów, zagęszczaczy, skrobi, a nawet mleka w proszku, barwników, czy aromatów. Śmietany wzbogacane są w probiotyczne Bifidobakterie, a jogurt naturalny w probiotyczne bakterie L.casei. 


Najczęściej dostępne w niewielkich sklepach z naturalną, tradycyjną żywnością.

środa, 31 grudnia 2014

133. Różowe śniadanie + trochę prywaty.

Kasza jaglana z burakiem i jabłkiem
z kokosowym aromatem,
podana z mieszanką ziaren 'Migdałowy Przylądek' od Ziarenkowa i bazylią.


PRZEPIS AUTORSKI:
Składniki:
80 g surowego buraka
pół małego jabłka
2,5 łyżki kaszy jaglanej
3/4 szkl. wody
1/2 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka miodu
+ mullermilch kokosowy

Buraka i jabłko obieramy i trzemy na tarce na dużych oczkach. Kaszę jaglaną przesypujemy na sitko i przelewamy wrzątkiem, aby pozbyć się goryczki, wrzucamy do rondelka, zalewamy wodą, dodajemy starte jabłko i buraka, mieszamy i doprowadzamy do zagotowania. Gotujemy na małym ogniu przez 10 minut, mieszając co jakiść czas, aby nie przywarło. W razie potrzeby dolewamy trochę wody. Pod koniec gotowania przyprawiamy cynamonem i słodzimy miodem. Przekładamy do naczynia i wlewamy chlust mullermilch'a, posypujemy ziarenkami i dekorujemy bazylią.





Najlepsza jaglanka, jaką w życiu zrobiłam. Aż sama z siebie byłam dumna, gdy zaczęłam ją jeść. Nie ma co ukrywać, jest to samo zdrowie, dużo witamin, same przyjazne człowiekowi składniki. Polecam gorąco ;)

Dostałam kolejną paczkę w ramach współpracy z Ziarenkowem. Prezen na Święta możnna powiedzieć. Już spróbowałam wszystkich, nowych mieszanek i intensywnie myślę nad ich wykorzystaniem. Przekonacie się w następnych wpisach. ;)
'Migdałowy Przylądek' zdecydowanie skradł moje serce, może do przez uwielbienie migdałów, ale myślę, że dzięki całej kompozycji smakuje tak wyśminicie. Jest to najlepsza mieszanka ze wszystkich, której do tej pory próbowałam.

Zapraszam do zakupów na www.ziarenkowo.com ;)


'Kilka' zdjęć/snapów z okresu wrzesień/grudzień:
1. poranne bieganie; 2. najlepszy green monster; 3. moja najcudowniejsza siostra; 4. koledzy jedzący dokładkę mojego sushi; 5. chwila załamania; 6. urodzinowy obiad z przyjaciółką;7. rodzinny obiad, 8. sposób, w jaki przepraszam mamę; 9. jajecznica z bazylią i pomidorami; 10. ricotta pancakes z kaki i sosem czekoladowym; 11. 'Troja' - nigdy się nie znudzi!; 12. wygrane zawody międzyszkolne; 13. no właśnie!; 14. Nagroda od dyrektora za wygrane zawody (wie, że kocham zdrową żywność); 15. Prace społeczne; 16. Ciasto marchewkowe i seans filmowy z przyjaciółką; 17. Selfie z 18 kuzyna;
18. Trening; 19. Prezentacja na znienawidzony WOK o ukochanym Justinie; 20. Część prezentów na Święta; 21. Kawa z kuzynką; 22. Robienie pierniczków; 23. Tradycyjne robienie ciastek z babcią; 24. Kreacja na Wigilię; 25. 3 prezenty od 3 przyjaciółek.
Nie jestem dobra w podsumowywaniu. Ogólnie rok 2014 uważam za udany. Dzięki niemu zdałam sobie sprawę z ulotności czasu. Zamierzam więc 2015 rok spędzić bardziej intensywnie. Każdy dzień będzie wykorzystany w 100 %, będę dążyć do rozwijania się w wielu kwestiach, będę spędzać więcej czasu z przyjaciółmi i rodziną.

Wszystkim czytelnikom życzę udanej zabawy sylwestrowej i szczęścia na Nowy Rok, oby był lepszy od poprzednika. ;)
Follow my blog with Bloglovin