czwartek, 4 września 2014

111. Najzdrowsze powidła śliwkowe - słodzone NIEcukrem.

Powidła śliwkowe
słodzone daktylami i dojrzałym bananem.

PRZEPIS AUTORSKI:
Składniki: (3 małe słoiki)
1 kg śliwek węgierek
1 dojrzały banan
100 g suszonych daktyli bez pestki
1 łyżka cynamonu (niekoniecznie)
5 łyżek wody

Śliwki myjemy, pozbawiamy pestek i wrzucamy na rozgrzaną patelnię, przykrywamy pokrywką i dusimy przez ok. 5 minut (aż owoce puszczą soki). Przekładamy całość do garnka, dodajemy 5 łyżek wody, mieszamy drewniana łyżką i zagotowujemy na średnim ogniu (przez ok. 10 minut). Rozgniecionego banana i daktyle wrzucamy do śliwek i gotujemy przez 20 minut na małym ogniu, mieszając co 5 minut. Po upływie w.w. czasu przyprawiamy cynamonem i gotujemy na małym ogniu przez 2 godziny często mieszając. Powidła powinny być bardzo gęste. Zaraz po zdjęciu z ognia, jeszcze gorące przekładamy do słoików, mocno zakręcamy i kładziemy na desce do góry nogami, zostawiamy na min. 1 godzinę (najlepiej całą noc) i mamy gotowe - zapasteryzowane, zdrowe powidła śliwkowe. 








Już żałuję, że poprzestałam na 1 kilogramie śliwek... błąd, przyznaję się bez bicia. Aż trudno uwierzyć, że bezcukrowe, bo słodsze od tych, do których dosypałam ćwierć kilo cukru. Według mnie śliwki są najlepszymi owocami jesiennymi i doskonale sprawdzają się w tego typu przetworach. Szczerze polecam przepis. ;)

W szkole nauczycieli mam na prawdę fajnych, na lekcji przedsiębiorczości popłakałam się ze śmiechu (najwspanialszy dyrektor!), niektórzy pamiętają mojego brata (i nie wiem czy mam się cieszyć, czy płakać z tego powodu :D). Szkoła jest tak duża, że można się zgubić (co wczoraj zrobiłam nieumyślnie wchodząc do piwnicy...). Klasa jest bardzo porządkowa (w większości). Fajnie przejść przez korytarz i zatrzymywać się, by opowiedzieć starszym przyjaciołom jak wrażenia. Podoba mi się strasznie.
Jedynym minusem jest matematyka,zrobię WSZYSTKO, żeby mieć rozszerzenie...

12 komentarzy:

  1. Takie to można jeść bez wyrzutów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powidła kocham! Idealne do czekoladowej owsianki :3

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja dziś robię powidła! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystko bym oddała za jeden słoiczek!

    OdpowiedzUsuń
  5. ale genialny pomysł na powidła !
    A o rozszerzenia nie martw się , ostateczne decyzje podejmuje się dopiero w drugiej klasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że jakbym się dorwała do takich powideł to zawartość słoika szybko by zniknęła haha
    Fajnie, że nowa szkoła Ci się podoba ;) Ja swojego liceum nie lubiłam ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie są niesamowite <3 !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe czy tak słodzone będą się dobrze przechowywać.. daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. w tym tygodniu jadę po śliwki na targ ;p myślałam, że robienie powideł wiąże się z użyciem cukru, ale jak widać - myliłam się ;) dziękuję za ten przepis! ;)

    zapraszam serdecznie na http://bakaliowy-swiat.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń

Follow my blog with Bloglovin